Rocznica śmierci Józefa Klimka

18 września 2014

Józef Klimek urodził się w 1916 roku w Pabianicach, mieszkał przy ul. Kilińskiego (obecnie parking cmentarza komunalnego, znajduje się na nim grusza zasadzona właśnie przez niego samego).

Był przedwojenny Członkiem Obozu Narodowo-Radykalnego !!! Na zebrania jeździł co niedziela do Łodzi, gdzie wraz z innymi działaczami spotykali się w Kościele Matki Boskiej Zwycięskiej, znajdującej się przy ul. Łąkowej 27, gdzie uczestniczyli we Mszy św.

Tuż przed rozpoczęciem II wojny światowej, zgłosił się na pobór do wojska i służył w czasie kampanii wrześniowej w 22 Pułku Ułanów Podkarpackich „Biali Ułani”, później służył jako strzelec 9 pułku piechoty 3 Dywizji Pancernej Leg.

Zginął 19.IX 1939 r. w bitwie pod Krasnymstawem, pochowany  został na tamtejszym cmentarzu przy 6 Kwaterze Wojskowej. Rodzina nigdy nie dowiedziała się o miejscu pochówku Józefa Klimka.

Dopiero w tym roku dzięki współpracy bratanka naszego bohatera, udało się nam wspólnie odnaleźć miejsce pochówku działacza Obozu Narodowo-Radykalnego z Pabianic

Cześć jego pamięci !!!

 

Aktualnosci, Biografie, Brygada Łódzka ONR, Historia, II Wojna Światowa, Ocalić od zapomnienia, ONR, Pabianice

Zbiórka karmy dla zwierząt z pabianickiego schroniska !

18 września 2014

Młodzi patrioci z Pabianic przy ogromnej pomocy oraz patronacie księży z kościoła Św. Mateusza zapraszają wszystkich chętnych do pomocy zwierzakom z Pabianickiego schroniska. W niedzielę 21 września, w godzinach od 6:00 do 19:00 przed kościołem będą zbierane datki na schronisko. Przyjmujemy tylko i wyłącznie sucha karmę dla piesków i kotków oraz karmy w puszkach. Mile widziane będą również karmy dla szczeniaków i kociąt. Prosimy nie przynosić pieniędzy, koce, kołder, poduszek oraz innych rzeczy które wydają się Państwu potrzebne dla zwierzaków. To pracownicy schroniska podpowiedzieli nam co będzie najbardziej przydatne dla ich podopiecznych. Z góry dziękujemy wszystkim za pomoc i wparcie dla potrzebujących zwierzątek.

Oświadczenie Obozu Narodowo-Radykalnego Pabianice w sprawie zbiórki karmy dla zwierząt z Pabianickiego schroniska.

W niedzielę 21 września młodzi patrioci z Pabianic wspólnie z księżmi parafii Św. Mateusza w Pabianicach, organizują zbiórkę żywności dla zwierząt z Pabianickiego schroniska.
Oświadczamy, że inicjatywa ta jest apolityczna i nie stanowi elementu kampanii wyborczej żadnego z ugrupowań, komitetów i partii politycznych działających i zarejestrowanych na terenie naszego miasta. Tym samym chcemy poinformować, że jest to inicjatywa społeczna tak jak wszelkie akcje naszej organizacji nie ma na celu poparcia kandydatury żadnego polityka.
Panie i Panowie politycy, prosimy o zaangażowanie w swoje własne inicjatywy, a te które organizujemy niech pozostaną bezpartyjnym przejawem naszej aktywności społecznej.

Działacze ONR Pabianice

 

https://www.facebook.com/events/584208151684122/?fref=ts

Akcje, Aktualnosci, Pabianice, Wydarzenia

Obchody Święta Wojska Polskiego w Pabianicach

28 sierpnia 2014

Reprezentacje Narodowych Pabianic oraz ONR Pabianice wzięły udział w uroczystościach święta Wojska Polskiego, zorganizowanych w naszym mieście.

W pierwszej kolejności uczestniczyliśmy we mszy św. odprawionej w kościele św. Mateusza, w intencji naszej Ojczyzny.

Pamiętać należy, że również w tym dniu przypada święto Wniebowzięcia Maryi Panny, tym bardziej nie mogło nas zabraknąć na Eucharystii. Następnie wraz z innymi organizacjami w naszym mieście złożyliśmy kwiaty pod pomnikiem legionisty oddając w ten sposób hołd wszystkim, którzy przyczynili się do zwycięstwa nad komunistycznym, bolszewickim wrogiem w 1920 roku. W dalszej kolejności udaliśmy się na cmentarz w Pabianicach, gdzie w symboliczny sposób upamiętniliśmy wszystkich poległych w walce o wolną Polskę.


Szczególnie teraz, kiedy sytuacja międzynarodowa jest napięta należy wzmacniać patriotycznego ducha w Narodzie w każdy możliwy sposób. Pamiętajmy o tym nie tylko od święta !
Czołem !

Akcje, Aktualnosci, Historia, Katolicyzm, Pabianice, Wydarzenia

Dlaczego warto zaangażować się w działalność narodową

28 sierpnia 2014

Rozważania nad tym pytaniem należy zacząć od zadania sobie szeregu innych pytań. Każdy z nas zada sobie inne, każdy ma inne oczekiwania i frustracje, ale pytania które zadajemy sobie na co dzień gdzieś w oddźwięku prowadzą do tego z tytułu.

 

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest, że w innych europejskich krajach żyje się ludziom dużo lepiej? Nie tylko pod względem materialnym ale i mentalnym, administracyjnym czy społecznym? Jak to jest, że narody takie jak Anglicy, Holendrzy, Niemcy, Francuzi potrafili stworzyć ludziom tak sprzyjające warunki bytowe? Przecież Niemcy przegrali wojnę z kretesem, Francja była pod okupacją, a Anglii równie mocno jak innym państwom dostało się podczas wojennej zawieruchy. Zapewne ktoś odpowie, z przekonaniem, że tam nie było komuny. To prawda. Lecz od „obalenia” tego zbrodniczego systemu minęło już 25 lat. Czy ćwierć wieku to zbyt mało czasu na odbudowanie silnego i zdrowego państwa które bądź co bądź wcale niemałą infrastrukturę po komunie odziedziczyło? To jest wystarczający czas na to żeby się odbudować, a nawet urosnąć w siłę. Lecz w Rzeczpospolitej Polskiej tak się nie stało. Zamiast powstać silniejszymi i mądrzejszymi, my obecnie jesteśmy narodem który zadowala się podróbkami autostrad, namiastką nowoczesnej infrastruktury i możliwością bezproblemowego podróżowania po Europie. Nie mamy swojej gospodarki, nie mamy wojska, nie mamy już całych połaci polskiej ziemi którą z niesłychaną łatwością wykupują zagraniczni inwestorzy. Codziennie w zagranicznych sklepach kupujemy zagraniczne produkty, wyjeżdżamy za granicę pracując za cztery razy większą pensje. Wolny rynek w wolnej Europie ktoś zakrzyknie! Ładna mi wolność skoro zagraniczny inwestor nie oddaje ani grosza do budżetu kraju, a Polski przedsiębiorca obłożony jest całą masą podatków i akcyz. Nie wiem jak Wy ale ja bym tego nie nazwał uczciwą konkurencją. Jak to się dzieje, że ludzie w Polsce pracują za marne grosze lub wcale nie pracują, a po wyjeździe na Wyspy Brytyjskie czy tuż za naszą zachodnią granice w mgnieniu oka znajdują prace. Zakładają tam rodziny, kupują domy/ mieszkania i dostają się pod opiekę obcego bądź co bądź państwa i czują się tam docenieni oraz bezpieczni. To co napisałem jest kroplą w morzu roszczeń jakie można do naszego państwa mieć.

 

Oczywiście idąc takim tokiem myślenia mógłbym tu rozpisać się na kilka stron narzekając i wychwalając obcą politykę wobec ludzi. W Polsce politycy nie dbają o Polski interes narodowy, mają za nic swój naród, nie odpowiadają w żaden sposób za swoje poczynania. Czy ktoś z Was uważa podobnie? Ja na każdym kroku codziennego życia napotykam przeszkody i powody do użalania się. Uważam jednak, że nie jestem skazany na taki stan rzeczy. W naszym małym mieście Pabianicach odnalazłem ludzi którzy też nie mają zamiaru się poddać. Chwilę później okazało się, że w pobliskiej Łodzi i całym województwie jest ich całkiem sporo. Może jeszcze nie na tyle dużo aby coś radykalnie zmienić ale to co zobaczyłem napawa mnie optymizmem. Pamiętajcie o tym, że bezczynność pogarsza tylko sprawę. Oczywiście bezpośrednio nie jesteśmy winni tego jak to teraz wygląda ale jeśli nie będziemy robili nic aby się to zmieniło w pewnym sensie dajemy na to przyzwolenie. Zmiany które muszą w tym kraju nastąpić to długofalowy proces który się już zaczął. Potrzebni są nowe osoby z nowymi pomysłami, zaangażowaniem i świeżymi siłami. Każdy z nas ma rodzinę, pracę oraz inne obowiązki ale nikt nie jest na tyle zajęty aby raz na jakiś czas poświęcić chwilę dla swojej ojczyzny. Przecież jest to nasz wspólny dom o który jeśli nie zadbamy będzie popadał w dalsza ruinę. Działalność patriotyczna w organizacjach zrzeszającym ludzi kochających swój kraj umożliwia zaangażowanie. Daje możliwość zmiany myślenia i odpędza poczucie bezradności. Razem możemy więcej. Jeśli będziecie tylko chcieli już niebawem z satysfakcją wspólnie będziemy oglądać pierwsze efekty. Polska potrzebuje aktywnych patriotów na każdym szczeblu. Można swoją lojalność do ojczyzny przejawiać w rozmaitych czynach i gestach. Każdy znajdzie płaszczyznę w której będzie miał ochotę się zaangażować. Wystarczy tylko chcieć. Nie oddawajmy losów Polski w ręce ludzi którzy dbają tylko o swój interes. Bądźmy gospodarzami w swoim własnym kraju i bądźmy dumni z tego skąd pochodzimy i gdzie żyjemy. Nastały czasy w których naród jest zmuszony zadbać sam o siebie ponieważ na pseudoelity polityczne liczyć nie możemy. Dołączcie jako kolejni do osób które ciężko pracują dla ojczyzny i w niemałym trudzie realizują kolejne inicjatywy. Nie bądźcie bierni, nie dajcie sobie wmówić, że nie macie wpływu na to co się dzieje!

 

Łukasz Frankowski

zastępca koordynatora ONR Pabianice

Aktualnosci, Pabianice

Słodko i zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę

28 sierpnia 2014

Cytat bardzo ładny, przesłanie jeszcze piękniejsze, choć wydawało by się, że w obecnych czasach już mało aktualne. Ale czy na pewno? Do tego pytania wrócę w dalszej części, a teraz zagłębię się w inne zagadnienie, o którym bardzo często rozmyślam, które nurtuje mnie od dawna i przyznam szczerze, że budzi ono we mnie pewien rodzaj lęku.
Nie ma chyba patrioty i patriotki, którzy nie podziwiają bohaterów obojga płci, nie fascynują się ich dokonaniami, odwagą i nie pragną być choć w pewnej części tacy jak oni. Z przyśpieszonym tętnem oglądamy filmy i seriale przedstawiające heroiczne wydarzenia dawnych lat. Posiadamy również koszulki, tatuaże, grafiki, zdjęcia na portalach społecznościowych przedstawiające tych nietuzinkowych ludzi z każdego okresu burzliwej polskiej historii. Świadczą to o tym, że są to oni podziwiani i obecni w naszym życiu. Stawiamy ich jako przykład, kultywujemy ich pamięć, ale czy w razie potrzeby będziemy potrafili naśladować? Jest to właśnie moment na głęboką refleksje i delikatne oderwanie się od rzeczywistość. Wiele z nas pomijając żenujące problemy ustrojowe dotykające każdego Polaka wiedzie spokojne i stabilne życie. Może praca i zarobki nie są wymarzone w naszym kraju ale jednak jedno i drugie z reguły posiadamy. Jednym słowem mamy co do garnka włożyć i boso zimą nie chodzimy. Oprócz podstawowych potrzeb egzystencjalnych posiadamy również rodziny, partnerów, przyjaciół, znajomych, większy lub mniejszy dobytek, perspektywę wyjazdu za granice, czy przy odrobinie samozaparcia możliwość podniesienia swoich kwalifikacji i statusu społecznego. Aż tu nagle wszystko co nas otacza staje się zagrożone. Stajemy przed wyborem który zadecyduje o dalszych losach, a dokonanie wyboru spowoduje nieodwracalne zmiany w naszym dotychczas spokojnym życiu. Oczywiście miłość do ojczyzny, bez przysłowiowego noża na gardle, podpowiada nam, że wybór jest oczywisty. Przecież jesteśmy patriotami! Ale w rzeczywistości wiele z nas zawahało by się czy poświęcić wszystko co posiada. Myślę, że jest to odruch naturalny i bez wątpienia świadczący o zdrowym rozsądku. Nie ma chyba tygodnia, kiedy czytając książkę lub artykuł w prasie narodowej nie zastanowił bym się co zrobić aby kiedy nastaną ciężkie terminy podjąć tą trudną ale odpowiednią decyzje. Zawsze wtedy staram się wyobrazić sobie jak bardzo ludzie, którzy poświęcili swoje życie ojczyźnie wyzbyli się egoizmu. Do tego stopnia, że na szali stawiali nie tylko to co dotychczas posiadali ale życie swoje oraz swoich bliskich. Myślę, że oni również niejednokrotnie miewali dylematy, nawet Ci najwięksi, nawet jeśli się do nich nie przyznawali to gdzieś w głębi duszy pomimo niesamowitego hartu ducha marzyli o spokoju i bezpieczeństwie. Poświęcali to, o czym marzyli. Jednocześnie wierząc, że swoim poświęceniem pozwolą innym zrealizować marzenia. Nawet to nie było im dane. Nawet takie zadośćuczynienie ich nie spotkało. Nie jest to już istotne, najistotniejsze jest, że dali przykład, na którym my możemy, a raczej powinniśmy się wzorować. Myślę, że byłby to pewien rodzaj rekompensaty za to co zrobili. Piękne jest to, że mimo wielu lat głuchego milczenia o tym, czego dokonali oraz oczerniania nie odeszli w zapomnienie. Lecz jeśli w wymagającym tego czasie nie znajdą swoich naśladowców ich historia okaże się tylko ciekawą lekturą. Niczym więcej.

 

Nie bez przyczyny poruszyłem ten temat akurat teraz. Fakt, nie ma obecnie tak ciężkich czasów wymagających aż takiej determinacji czy stawania z bronią w ręku w obronie granic, ale duch wytrwałości jest jak najbardziej potrzeby. Jesteśmy w punkcie, w którym stajemy się realnie postrzegani przez niemal wszystkie siły polityczne i stajemy się obiektem ataków. Brutalne tłumienie pokojowych manifestacji, umilanie codziennego życia przez państwowy aparat przymusu, brak możliwości swobodnej wypowiedzi w masowych mediach jest niestety codziennością każdego prawdziwego patrioty. Każdy chyba doświadczył choć ułamka tego na własnej skórze, są miedzy nami tacy, którzy mieli mogą się na ten temat dosadniej wypowiedzieć. Nasuwa się pytanie: w którą stronę to się rozwinie? Choć to wręcz szokujące i niesamowicie przykre, ale w tym kraju pewną tradycją staje się nękanie ludzi o poglądach narodowych. Nie możemy oczywiście naszej obecnej sytuacji porównywać do tego, co przeżywali nasi przodkowie, ale porównując to z obecnymi standardami panującymi na Świecie z czystym sercem stwierdzam: jesteśmy represjonowani. Życzę Wam wszystkim oraz sobie, aby w chwili zwątpienia i zagrożenia brać przykład z tych którzy się nie poddali. Nie dajmy się zastraszyć i bądźmy gotowi na poświęcenia. Tak, aby przyszłe pokolenia nie musiały sięgać coraz głębiej w zamierzchłe czasy, ale mogły brać przykład z nas. Oczywiście słodko i zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę, ale nie mniej słodko i zaszczytnie jest dla niej żyć.

 

Łukasz Frankowski

zastępca koordynatora ONR Pabianice

Aktualnosci, Pabianice

Pamięci św. Maksymiliana Marii Kolbe

14 sierpnia 2014

Działacze Obozu Narodowo-Radykalnego z Pabianic i Narodowych Pabianic uczcili pamięć patrona miasta Pabianice – Maksymiliana Marii Kolbe.

Na uroczystość zorganizowana przez władze miasta przybyli urzędnicy miejscy i powiatowi, „Solidarność”,  kombatanci Armii Krajowej koła Pabianice, a także nasza delegacja. Kilka słów o patronie, byłego mieszkańca naszego miasta przygotował ks. Henryk Eliasz. Po krótkiej biografii świętego Maksymiliana, zebrane delegacje złożyły kwiaty i zapaliły symboliczne znicze pod pomnikiem patrona Pabianic.

Akcje, Aktualnosci, Historia, II Wojna Światowa, Katolicyzm, Pabianice, Wydarzenia

Brygada Łódzka ONR uczciła pamięć Powstańców Warszawy

11 sierpnia 2014

1 sierpnia w całym kraju odbywały się obchody 70. rocznicy Powstania Warszawskiego. Brygada Łódzka Obozu Narodowo-Radykalnego uczciła ofiarną walkę powstańców w zorganizowanych przez swoje oddziały obchodach w wielu miastach województwa. Przedstawiciele naszej Brygady byli także obecni w Warszawie na III Marszu Powstania Warszawskiego.

 

KUTNO

Tego dnia w Kutnie na zbiegu ulic Oporowskiej i Jana Pawła II zawisł transparent „63 DNI CHWAŁY” ze znakiem Polski Walczącej oraz falangą.

Kilkuosobowa delegacja kutnowskiego oddziału tego dnia udała się do stolicy by wziąć udział w III Marszu Powstania Warszawskiego organizowanym przez Brygadę Mazowiecką i Ruch Narodowy Sekcję Kobiet. Działacze ONR Kutno odwiedzili tego dnia także Muzeum Powstania Warszawskiego.

ŁÓDŹ
Część działaczy Brygady Łódzkiej oddała hołd powstańcom na Starym Cmentarzu w Łodzi. Na terenie nekropolii zebrało się ok.300 osób. Równo o 17:00 wszyscy zgromadzeni uczcili minutą ciszy pamięć powstańców. Po zapaleniu zniczy, na upamiętniającym Powstańców nagrobku i po kilku przemowach, przemaszerowaliśmy zwartą kolumną na następne pomniki, gdzie pochowane są osoby biorące udział w Powstaniu. Po głównych obchodach część „elit” Łodzi z posłem SLD na czele umknęło bocznymi alejkami do wyjścia. Pozostali odwiedzili groby m.in. generała Edwarda Pfeiffera „Radwana”, pułkownika Witolda Gorzewskiego i wielu innych. Pod koniec wszyscy odśpiewaliśmy pieśń harcerską.
Obchody były zorganizowane przez łódzki oddział Instytutu Pamięci Narodowej, wzięło w nich udział kilkaset osób.

OPOCZNO
O 70. rocznicy Powstania Warszawskiego nie zapomnieli Opocznianie, którzy o godzinie 17:00 zebrali się na miejskim rondzie by uczcić pamięć bohaterów. W akcji zorganizowanej przez lokalnych kibiców i naszych działaczy wzięło udział wiele młodych osób, ale także przechodnie, przejeżdżające auta zatrzymały się także, by tą chwilą ciszy oddać hołd tym, którzy za naszą wolność oddali życie.

PABIANICE
W ramach upamiętnienia 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia wraz z działaczami Narodowych Pabianic uczestniczyliśmy we mszy św. w intencji powstańców, która została odprawiona w kościele św. Mateusza w Pabianicach. Następnie odbył się uroczysty apel, poprzedzony minutą ciszy o godzinie 17:00. Oprócz kombatantów, samorządowców oraz przedstawicieli różnych organizacji społecznych na wydarzenie licznie przybyli kibice łódzkiego Widzewa.
Delegacja Narodowych Pabianic oraz ONR Pabianice uczestniczyła również w obchodach 70. rocznicy Powstania, które zorganizowały środowiska narodowe w Warszawie.
2 sierpnia odwiedziliśmy m.in. grób powstańca Barbary Staszewskiej „Bajki” znajdującego się na cmentarzu w Pabianicach.

RADOMSKO

W godzinę „W” działacze Obozu Narodowo-Radykalnego z Radomska, wspólnie z kibicami RKS Radomsko i Zmotoryzowanymi Radomsko, zatrzymali ruch na największym skrzyżowaniu w naszym mieście. W sumie zgromadziło się blisko sto osób. Gdy syreny ucichły, wszyscy udali się złożyć kwiaty pod Grobem Nieznanego Żołnierza, gdzie został odśpiewany hymn narodowy.

RAWA MAZOWIECKA

Oddział ONR Rawa Mazowiecka także uczcił pamięć bohaterów Powstania Warszawskiego. W wyniku wspólnej inicjatywy z kibicami Widzew Łódź na rawskim cmentarzu wojskowym zgromadziło się kilkadziesiąt osób by oddać hołd powstańcom. Złożone zostały kwiaty, zapalono znicze, a na zakończenie wzniesiono okrzyk „Cześć i chwała bohaterom”.

SKIERNIEWICE
1 sierpnia działacze ONR ze Skierniewic udali się na miejskie obchody rocznicy Powstania, które rozpoczęły się na cmentarzu miejskim. Po wysłuchaniu przemówień złożyli kwiaty pod pomnikiem powstańców i udali się na stacje kolejową, aby złożyć kwiaty pod tamtejszym pomnikiem. Na koniec razem z mieszkańcami miasta udali się do skierniewickiej parowozowni na projekcje filmu dokumentalnego „Pociąg śmierci”, poświęconego tragicznym wydarzeniom na stacji kolejowej w Skierniewicach w przeddzień Powstania Warszawskiego.

WOLBÓRZ
O godzinie 16:30 z placu przy ul. Modrzewskiego wyruszył marsz zorganizowany przez nasz lokalny oddział ONR. Kilkadziesiąt osób przeszło w stronę centrum miasta – na plac Władysława Jagiełły. O godzinie 17:00 zawyły syreny, zebrani oddali hołd wszystkim uczestnikom Powstania Warszawskiego minutą ciszy. Następnie odśpiewano hymn narodowy, po czym wzniesiono kilka haseł by uczcić heroiczną walkę naszych przodków. W Wolborzu także zgromadziła się policja – 3 radiowozy i patrole piesze – niestety nie przyłączyli do obchodów…

ZELÓW
W Zelowie także odbyła się uroczystość 70. rocznicy Powstania Warszawskiego. Organizatorami byli działacze ONR Zelów oraz miejscowi kibice łódzkiego Widzewa, pojawiły się również harcerki ZHP. Uroczystość rozpoczęła się o godz. 16.50 krótkim przypomnieniem historii Powstania, które odczytał nasz kolega – koordynator ONR Zelów. Punktualnie o 17.00 zawyły syreny strażackie, kibice Widzewa odpalili race. Następnie zebrani odśpiewali wspólnie hymn narodowy, po którym koordynator oddziału ONR podziękował licznym przybyłym mieszkańcom.

ZGIERZ
W 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego na cmentarzu przy ul. Piotra Skargi w Zgierzu odbyły się uroczystości upamiętniające powstańców warszawskich. Centralnym punktem był zorganizowany po raz drugi Apel Pamięci Powstańców Warszawskich. Obecni byli działacze Obozu Narodowo-Radykalnego i Młodzieży Wszechpolskiej, kibice Widzewa Łódź, strzelcy i niezrzeszeni Zgierzanie. Swoją obecnością zaskoczyła zebranych również prezydent Zgierza – Iwona Wieczorek. W godzinę wybuchu powstania – o 17:00 – w całym mieście zawyły syreny. Po godzinie „W” wszyscy udali się na groby powstańców warszawskich pochodzących ze Zgierza i zapalili znicze. Na koniec Apelu odśpiewano hymn narodowy. Uroczystości zakończyła Msza Święta w kościele pw. św. Katarzyny w intencji Powstańców Warszawskich.

Liczna grupa naszych działaczy wzięła udział w III Marsz Powstania Warszawskiego, który rozpoczął się o godzinie 17:30 na Placu Bankowym w Warszawie. W marszu, w którym wzięło udział blisko 3 tysiące uczestników, obok wielu organizacji narodowych i patriotycznych, szli również działacze ONR z całego kraju. Gdy wybiła godzina „W” zawyły syreny, wszyscy zamilkli, Warszawiacy i przybyli z całej Polski oddali cześć powstańcom. Podczas Marszu, obok okrzyków na cześć powstańców, Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych, śpiewane były również powstańcze piosenki np. „Pałacyk Michla” i „Warszawskie dzieci”. Przemarsz zakończył się w Parku Szymańskiego. Pod tablicą ofiar hitlerowskiej zbrodni dokonanej na ludności cywilnej w trakcie pacyfikacji Powstania na Woli zostały złożone kwiaty.

Akcje, Aktualnosci, Brygada Łódzka ONR, Historia, II Wojna Światowa, Katolicyzm, ONR, Pabianice, Polska, Wydarzenia, Wyjazdy, Łódź

W hołdzie Powstańcom Warszawy

4 sierpnia 2014

W ramach upamiętnienia 70 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia działacze Narodowych Pabianic oraz ONR Pabianice uczestniczyli we mszy św. w intencji Powstańców , która została odprawiona w kościele św. Mateusza w Pabianicach. Następnie odbył się uroczysty apel, poprzedzony minutą ciszy o godzinie 17:00. Oprócz kombatantów, samorządowców oraz przedstawicieli różnych organizacji społecznych licznie na wydarzenie przybyli kibice łódzkiego Widzewa.

 

Delegacja Narodowych Pabianic oraz ONR Pabianice uczestniczyła również w obchodach 70 rocznicy Powstania, które zorganizowały środowiska narodowe w Warszawie.

 

 

 

 

2 sierpnia narodowcy z Pabianic odwiedzili min. grób powstańca Barbary Staszewskiej „Bajki” znajdującego się na cmentarzu w Pabianicach.

Cześć i Chwała Bohaterom !!!

 

Akcje, Aktualnosci, Historia, II Wojna Światowa, Katolicyzm, Narodowe Siły Zbrojne, Pabianice, Polska, Wydarzenia, Wyjazdy

Wołyń PAMIĘTAMY !!!

14 lipca 2014

W piątek 11 lipca, Narodowe Pabianice oraz ONR Pabianice w sposób symboliczny upamiętnili pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w latach ’40 ubiegłego wieku.

Narodowcy z Pabianic złożyli kwiaty pod tablicą upamiętniającą tamte wydarzenia, która znajduje się na murach kaplicy na cmentarzu w Pabianicach. We wspólnej modlitwie prosiliśmy Boga o zbawienie dla wszystkich ofiar tych bestialskich ludobójstw…

Wołyń Pamiętamy !

„Rzeż Wołyńska” 1943-1944

Zbrodnia Wołyńska zwana również jak najbardziej słusznie „Rzezią Wołyńską” to nie tylko wydarzenia z 11 lipca 1943r. tzw. „Krwawej niedzieli”. Od 1930 był to stały, starannie przygotowany przez ukraińskich nacjonalistów proces mający na celu eksterminacje polskiej ludności z terenów Wołynia, Małopolski Wschodniej oraz Lubelszczyzny. Tuż po odrodzeniu się państwa polskiego w którym znalazło się około 5 milionów Ukraińców zaczęło dochodzić do incydentów, aktów terrorystycznych, oraz wystąpień antypolskich na wyżej wymienionych ziemiach. Ukraińscy nacjonaliści siłą oraz przemocą starali się stworzyć suwerenne państwo. Próby te nie powiodły się, a konwikt z roku na rok narastał. Również Polski rząd w wyniku eskalacji przemocy z biegiem czasu zaostrzał politykę wobec narodu ukraińskiego. Wybuch drugiej wojny światowej i zajęcie Polski przez dwa mocarstwa był kolejna szansą dla Ukraińców którzy postanowili ją wykorzystać. Widzieli możliwość uzyskania suwerenności poprzez sprzymierzenie się z hitlerowskimi Niemcami. Jeszcze we wrześniu 1939 roku liczący około 600 osób ukraiński oddział płk. Romana Suszki wziął udział w inwazji na Polskę. Po agresji Hitlera na Związek Sowiecki nacjonaliści ukraińscy z OUN opowiedzieli się po stronie nazistów. Powstała ukraińska policja pomocnicza, do której Niemcy przyjmowali ochotników. Już na początku okupacji Niemcy na podstawie list sporządzonych przez OUN rozstrzelali w Krzemieńcu, Kostopolu i Równem kilkuset przedstawicieli inteligencji polskiej i żydowskiej. Niemców wkraczających do miast i wsi, witano z entuzjazmem i radością. Jednak po ogłoszeniu przez Ukraińskich nacjonalistów „Odrodzenia Ukrainy” 30 czerwca 1941 roku, Gestapo zaczyna zwalczać ONU i likwiduje ich oddziały z którymi dotychczas współpracowali.  Większość wciela do pozostawionej policji pomocniczej. W wyniku strat w wojnie obronnej, ucieczek z zajmowanych ziem, wywózek to obozów koncentracyjnych, aresztowań oraz morderstw liczba Polaków na Wołyniu i okolicach drastycznie spadła. Polacy pozbawieni w dużej mierze, działaczy społecznych, wojska, inteligencji starali się być grupą nie tworzącą sytuacji konfliktowych. Jest to ważne gdyż część ukraińskich historyków uważa iż ludobójstwo którego dokonano na naszych rodakach było wynikiem długofalowego konfliktu. Prawdziwym powodem była jednak możliwość bezkarnego mordowania prawie bezbronnej ludności za pozwoleniem władz okupacyjnych co zbrojne ramię ONU czyli UPA czyniło z wielkim zapałem i starannością. Po rozprawianiu się Ukraińców z ludnością żydowską, która mordowali z podobnym entuzjazmem, już na początku 1943 roku zaczęło dochodzić do sporadycznych ataków na ludność polską. Z czasem proces ten zaczął się nasilać. OUN-UPA osiągnął olbrzymie rozmiary. W kwietniu tego roku powstaje SS Galizien, a sojusz  Ukraińców z nazistami staje się ich podstawowym założeniem OUN-M frakcji tzw. „Melnykowców”.  Mordy na ludności polskiej zaczęły rozlewać się na wszystkie województwa. Najbardziej krwawy był lipiec, a zwłaszcza „krwawa niedziela” 11 lipca kiedy to o świcie jednocześnie napadnięto na 99 polskich wsi oraz osad. Mało kto uszedł z życiem, a otoczeni ludzie nie mieli szans ucieczki. W samym tylko lipcu taki sam los spotkał 530 miejscowości. Trzeba tu zaznaczyć, że zbrodniarze z UPA nie oszczędzali nikogo. W bardzo brutalny, wręcz sadystyczny sposób mordowano nie tylko mężczyzn, ale również kobiety, dzieci oraz ludzi w podeszłym wieku. Dochodziło do makabrycznych scen których postawiłem tutaj szczegółowo nie opisywać. To, że do zabijanie nie używano tylko broni palnej, a siekier, wideł, pił, noży i wielu innych przedmiotów codziennego użytku świadczy o horrorze jaki przeżyli nasi rodacy i bestialstwie Ukraińców. Nad mordowanymi się pastwiono, dochodziło do gwałtów. Napadnięte wsi i osady grabiono, a następnie palono aby nikt już do nich nie powrócił. Palono i bezczeszczono kościoły katolickie. Bezbronni, zdziesiątkowani rodacy aby uniknąć straszliwej śmierci uciekali do Niemców aby szukać u nich schronienia. Potwierdza to tylko dramat tamtych wydarzeń. W tamtym tragicznym okresie Polacy próbowali się również bronić. Powstawały nieliczne punkty oporu. Miejscowe oddziały AK powstałe w drugiej połowie 1943 roku na bazie organizacji samoobrony starały się bronić jak mogły ludność cywilną lecz jednoczesny przymus walk z okupantem niemieckim mocno utrudniała ich starania. W wyniku antypolskiego terroru w latach 1943-1945 na Ukrainie bestialsko zamordowano według ostrożnych obliczeń blisko 150 tysięcy naszych rodaków, prawie pół miliona uciekło lub zostało zmuszonych do przesiedlenia. Z 2500 miejscowości które zamieszkiwali Polacy 1500 zniknęło z powierzchni ziemi. Dziś niektóre środowiska próbują dla zachowania poprawności politycznej wmówić Nam, że wydarzenia tamtych lat to był epizod wojenny, że takie były czasy, że nie ma co rozpamiętywać tego co było. Prawda jest jednak inna i nazwijmy ją po imieniu. To było zaplanowane i wykonane z niesamowitym zapałem przez morderców z UPA ludobójstwo. Trzeba tu jednak dopisać, że nie wszyscy Ukraińcy zachowywali się w ten sposób, wielu nie przyłożyło ręki do tej zbrodni, a byli i tacy którzy wręcz bronili Polaków przed smiercią. Jednakże dziś na Ukrainie odradza się kult UPA, dziesiątki młodych ludzi podczas publicznych wystąpień prezentuje czarno-czerwone flagi, oraz portrety zbrodniarzy. Tym bardziej My Polacy powinniśmy dbać o to aby pamięć o naszych rodakach którzy stracili życie podczas „Rzezi Wołyńskiej” nigdy nie wygasła. Wieczny odpoczynek racz im dać Panie…

 

Akcje, Aktualnosci, Historia, Katolicyzm, Ocalić od zapomnienia, Pabianice, Wydarzenia

Pabianiccy narodowcy w Zgierzu

10 lipca 2014

Dnia 10 lipca w przededniu rocznicy „Krwawej niedzieli”, dnia w którym apogeum osiągnęło barbarzyństwo zgotowane Naszym rodakom przez bandytów z UPA, działacze narodowi oraz mieszkańcy Zgierza upamiętnili ofiary „Rzezi Wołyńskiej” z 1943 roku.

 

Na Placu Stu straconych o godzinę 18-tej przybili patrioci oddali hołd ofiarom barbarzyńskich mordów, wysłuchali wspomnień naocznych świadków oraz zapalili znicze pod tablicą „Poległych i Pomordowanych”.  Szczególne emocje oraz wzruszenie panowały podczas opowieści dwojga ludzi którym udało się przeżyć  tamte tragiczne chwile. Jednym  z nich był Pan porucznik Tadeusz Łobanowski , kombatant 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Działacze Ruchu Narodowego ze Zgierza zapowiedzieli  rozpoczęcie starań o umiejscowienie w ich mieście Krzyża Wołyńskiego. Podczas przemówień zwrócono również uwagę na przekłamywanie historii o „Zbrodni Wołyńskiej” w imię poprawności politycznej oraz próbie pomniejszenia rangi tego strasznego ludobójstwa przez niektóre ugrupowanie polityczne.  Na koniec spotkania wspólnie odśpiewano hymn narodowy.

 

Dziękujemy wszystkim za przybycie i uczczenie pamięci pomordowanych. Szczególnie licznej grupie działaczy Obozu Narodowo-Radykalnego ze Zgierza których wsparli koleżanki i koledzy z Łodzi oraz Pabianic.

Akcje, Aktualnosci, Brygada Łódzka ONR, Historia, ONR, Wydarzenia